Choć mi smutno, nadziei nie tracę,
Że rozłąka przeminie jak sen,
Znów pod rękę pójdziemy na spacer,
Musi przyjść... i nadejdzie ten dzień!
Chcę przytulić Cię serdecznie
i w uścisku tym trwać wiecznie,
bicia serca słuchać Twego...
aż do końca życia mego...
Cichy ogień w piecu płonie
Mroźny wiatr za oknem dmie
Weź to zdjęcie w swoje dłonie
I przypomnij sobie mnie!
Choć szumi mi wiatr
choć śpiewa mi ptak,
to jest mi smutno
bo Ciebie mi brak.
Blondyn jest cichy, gorący urazi czasem niechcący,
Brunet czasem zasmuci, pokocha a później porzuci.
Szatyn z wąsami, brodą cieszy się swą urodą.
Wniosek wiec wynika z tego, że jak kochać to łysego.
Bo czym bez ciebie jest lato wspaniałe?
Gdy ciebie nie ma, nawet ptaki milkną
Lub taki smutek rozbrzmiewa w ich śpiewie,
Że, drżąc przed zimą, liść blednie na drzewie.